Nie dasie tu pominac utworu "Dj Choose - Eyedee", ktory debiutowal w DMC 681. Poprzednie epizody mniej wiecej od 6004, w mojej opinii nie wnosily nic szczegolnego, po ta kompilacje siegnalem z niewiekszym optymizmem, ale,,,
track nr 1: John O´callahan & Giuseppe Ottaviani - Ride The Wave juz postail moje uszy w czujnosc, szczegolnie zaskakujac tempem.
Dalej bylo juz tylko lepiej i lepej. Utwory z glebokimi breakdown`ami, powoli wkrecajace sie, pozwolily mi uniesc sie 5cm nad łozko. Nie bylo tu monotonni brzmienia, housowych beatow ktore draznily moje uszy w trancowych utworach, a nosne melodyjne tematy.
Nie moge tutaj tez nie wspomniec o bardzo dobrym, wysokim srednim tempie plytki zakrawajacym czesto o 140bpm
Kompilacje goraco polecam
Przemko a moze wrzuciłbyś okładkę i tracklistę ?
